Dlaczego abonament, skoro w Białymstoku płaci się za godzinę?
Bo to dwie różne usługi. Stawka godzinowa (w Białymstoku od 99 zł za godzinę dla firm do 150 zł netto za roboczogodzinę, plus dojazd i dopłata po 16:00, cenniki sprawdzone 11.09.2026) kupuje naprawę po awarii: dzwonisz, ktoś przyjeżdża, płacisz za czas. Abonament kupuje to, żeby awarii było mniej i żeby nie trzeba było nikogo szukać, kiedy jednak wystąpi: monitoring, łatki, pilnowane kopie, znany czas reakcji. Jeśli Twoja firma ma awarię raz na kwartał i nie przeszkadza Ci dzień przestoju, rozliczenie godzinowe jest tańsze i uczciwie to mówię. Dla takich firm mam stawkę 180 zł za godzinę, bez SLA i bez priorytetu.
Dlaczego minimum 5 stanowisk?
Bo trzyosobowa firma ma tyle samo serwerów, tyle samo poczty i tyle samo pytań co pięcioosobowa, a abonament schodzi poniżej progu, przy którym da się to zrobić porządnie. Wolę powiedzieć „nie" na starcie niż obsługiwać kogoś byle jak.
Co, jeśli w jednym miesiącu zgłoszeń jest dużo więcej?
Zgłoszenia serwisowe w ramach utrzymania nie są limitowane i nie doliczam za nie godzin. Limitowane są prace projektowe, czyli budowanie czegoś nowego: 2 godziny miesięcznie w pakiecie Standard, 6 w Pełnej. Po przekroczeniu wchodzi stawka 180 zł za godzinę, ale zawsze najpierw dostajesz informację i decydujesz sam.
Czy dojeżdżasz poza Białystok?
Tak, do 50 km od Białegostoku. W pakiecie Pełna wizyty w samym Białymstoku są bez limitu, w Standardzie dwie w miesiącu w cenie, w Starcie każda kosztuje 150 zł. Wizyta poza Białymstokiem, w promieniu 50 km, to 150 zł niezależnie od pakietu. Dalej niż 50 km nie jeżdżę, bo nie utrzymałbym czasu reakcji z umowy.
Przegląd wdrożeniowy za 1 900 zł jest odliczany. Co to dokładnie znaczy?
Że jeśli w ciągu 30 dni od przeglądu podpiszemy umowę, te 1 900 zł nie są dodatkowym kosztem: schodzą z kolejnych faktur abonamentowych, aż do wyczerpania kwoty. Przykład: firma dziesięcioosobowa w pakiecie Standard płaci 1 990 zł miesięcznie, więc pierwsza faktura wychodzi na 90 zł. Firma pięcioosobowa w Starcie płaci 745 zł, więc pierwsze dwa miesiące są bez opłaty i zostaje jeszcze 410 zł na trzeci. Nic nie przepada. Jeśli umowy nie podpiszemy, przegląd jest po prostu płatny, a Ty zostajesz z raportem i planem naprawy, który możesz dać komukolwiek innemu.
Po co w ogóle ten przegląd, skoro chcę po prostu abonament?
Bo nie da się odpowiadać za środowisko, którego się nie widziało. Bez inwentaryzacji nie wiem, ile jest komputerów, ile z nich ma jeszcze wsparcie producenta, gdzie stoją kopie i kto ma dostęp do poczty po odejściu z firmy. Gdybym wystawił abonament bez tego, przez pierwsze trzy miesiące rozliczalibyśmy się z niespodzianek, a czas reakcji z umowy byłby fikcją. Ten dzień jest po to, żeby od pierwszego dnia abonamentu obaj wiedzieli, za co odpowiadam.
Kto płaci za licencje i sprzęt?
Firma. Microsoft 365, antywirus, oprogramowanie branżowe i sprzęt kupujesz na siebie i zostają Twoje. Ja je wdrażam i utrzymuję. Nie doliczam marży do licencji i nie zarabiam na tym, co Ci polecam.
Co, jeśli chcę zrezygnować?
Wypowiedzenie miesięczne, bez okresu minimalnego. Przy rezygnacji przekazuję komplet dostępów, dokumentację i inwentaryzację w ciągu 7 dni. To jest w umowie, nie w dobrej woli.
Robisz też automatyzacje. To jak to jest?
Opieka IT utrzymuje to, co masz. Systemy na zamówienie i integracje zdejmują ręczną robotę, której nie powinno być: oferty w Excelu, przepisywanie zamówień, obieg dokumentów. To osobna usługa, wyceniana po rozmowie, i nie wchodzi do abonamentu. Klienci opieki zwykle zaczynają od jednego procesu po kilku miesiącach, kiedy widzę już, jak firma działa.